🐿️ Nie Daje Juz Rady
wejsc dwoja 4. mam problemy z plynnym ruszaniem 5. znam przepisy ale nie potrafie sie odnalezc na drodze, bo wlacza mi sie tzw panika 6. jazdy mnie stresuja 7. jednoczesnie zrobienie prawka jest moim wielkim marzeniem i zrobilabym wszystko aby je zdac8. juz jestem zalamana zastanawiam sie nad
Nie daję już rady. Przez Gość lack of humour, Kwiecień 7, 2010 w Dyskusja ogólna. Na terapie juz nie chodzi, bardzo lubi swoja prace, bo zmienil otoczenie. Udostępnij ten post
Przeczytaj: Zborowska już nie daje rady z usypianiem Nadzi. Ale rady innych mam są dla niej nie do przyjęcia. Kolejna zabawna drzemka babci Winiarskiej. Babcia Marysia PRZYŁAPANA w swoim żywiole - podpisała zdjęcia Zborowska. Na wspomnianej fotce, widać wszystkie wnuczki Marii Winiarskiej i Wiktora Zborowskiego.
Marcin Meller odchodzi z "Newsweeka". O swoim odejściu z programu "Drugie śniadanie mistrzów" Marcin Meller poinformował we wtorek, 8 listopada, w mediach społecznościowych. W sobotę 19 listopada po raz ostatni poprowadzę "Drugie śniadanie mistrzów". Cytując klasyka: wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija.
14 odpowiedzi na pytanie: Psychicznie nie daję rady. ja ostatnio zauważyłam, ze młoda po tygodniu spędzonym u babci w łikend nic nie je: rano kilka kęsów kanapeczki (wasa+wędlina), na obiad nic, wieczorem 150 ml mleka. W ciągu dnia ze 2-3 jabłka potrafi zjeść (zaostrzające podobno apetyt).
Nie daję rady. On jest od tego, żeby pomagać ludziom, którzy sie kompletnie rozsypuja i nie panują juz ani nad swoimi emocjami, ani nad życiem w ogóle. Ja na pierwszej wizycie sie
Wezwałam policję po tym gdy matka od kilkunastu minut wyzywała mnie i 2 razy rzuciła sie na mnie, przyjechali, usłyszłam ''nie sądze że twoja mama chciała zrobić ci cokolwiek złego, to że czasem złapie
nie daje juz rady co zrobic - Netkobiety.pl Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy
Tytuł: Nie daje juz rady: pn sie 18, 2014 3:44 pm . Rejestracja: sob mar 08, 2014 9:38 am Posty: 106 Dziewczyny jestem wykonczona psychicznie i fizycznie ta ciaza
Ciagle zamartwianie się grzechami, takze domniemanymi, nie ma sensu. Bądź tak dobry i nareszcie skorzystaj z rad, których mnóstwo już dostałeś - znajdź stałego spowiednika i tylko z nim omawiaj te sprawy, proszę. Nie szukaj wymówek.Nie odpowiem na żadne "ale", nie pisz o różnicy miedzy radą a rozkazem itp. I nie szukaj w internecie.
Nie daje rady robić brzuszków.Dlaczego? Codziennie od ponad 2 miesięcy robie półbrzuszki(podobno takie sa najlepsze, bo przy pełnych brzuszkach obciąża się kręgosłup).3 serie po 15.I już od połowy drugiej tury nie mogę, nie daje rady się podnosić, robie takie na odwal się byle by były.Dlaczego tak się dzieje?Już od ponad 2 miesięcy powinno mi się je robić lepiej, a
Wiem, że nie dam rady w liceum, w jakimkolwiek, że znowu będę pośmiewiskiem i że tak będzie całe życie. A samobójstwo wbrew pozorom nie jest takie łatwe Przepraszam za tak długi tekst, na dodatek taki nudny, ale, jak już zaznaczyłam, nie mam nikogo, do kogo mogłabym się zwrócić o pomoc.
TWcV5. Trafilam tu przegladajac strony z tematem DEPRESJA NERWICA. Nie moge sobie juz z tym poradzić i jestem z tym zupelnie sama od nikogo wsparcia, chwili rozmowy choćby odrbiny zrozumienia, kazdy mi wmawia ze to moje urojenia ze nic mi nie jest ze symuluje. .. Sa dni ze najlepej siedzial bym pod kocem w łóżku, nic mnie nie obchodzi, nie mam przyjaciól... Moj partner obwinia mnie o wszysrko wmawia. Wmawia mi rzeczy z ktorymi nigdy nie mialam nic wspolnego. A ja nie wiem dlaczego przyjmuje to do siebie a pozniej skutki wychodzą zawsze to odchoruje bardzo.... Boje sie wychodzic do ludzi, odczuwam ze kazdy na mnie patrzy i smieje sie bo przewaznie jestem w bardzo złym stanie... Ptrafie tez bez powodu plakac i tak moge dzień i noc nie wiem skad tyle lez . Przrpraszam za to moje pisanie bo chyba to nie trzyma sie razem,ale ja nie wiwm jak ujac moj bol cierpienie . Wiem i czuje to ze juz nie daje rady:(to paskudztwo ma nademna przewage....
zapytał(a) o 20:56 nie daje juz rady :( prosze pomocy ! :( moi rodzice 7 miesiecy temu sie rozwiedli..:( wyprowadzilam sie z mama daleko od mojego miasta w ktorym kiedys mieszkalam.. tam teraz mieszka moj tata. Che tam wrocic zamieszkac z tata poniewaz nie podoba mi sie tu gdzie teraz mieszkam ! nie chce tu chodzic juz do szkoly a ni nic ;(( ale moja mama mi nie pozwala.. ;( mowi mi ze ona ma mnie przyznana pod opieke i takie tam ;( co mam zrobic ?! ja nie chce tu mieszkac ! chce wrocic do przyjaciol.. ;( rozmawialam juz z mama na ten temat nawet sie poklocilysmy i ddzis powiedziala zebym sie pakowala i moge jehac a teraz znowu ze nigdzie nie pojade ;( co ja mam zrobic ?! dzwonilam do taty,,, ale tata nie moze nic na to poradzic bo jestem pod mamy opieka :( Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-08-08 20:59:21 Odpowiedzi Kamm14 odpowiedział(a) o 20:59 A ja wiemmm ;/ Zadzwoń do taty i z nim pogadaj żeby cię zabrał do siebie i przeonał mamę ze tam masz przyjaciól i wgl ;p Trzymam kciuki Znam bardzo dobrze ten ból , tez tak kiedys miałam , że wyprowadziałam sie z mama daleko od taty , jednak po roku wrociłam do swojego domu bo nie miałam tam zycia .. Musisz powaznie porozmawiac ze swoja mama , powiedz jej , że sie zle czujesz na nowym miejscu , że nie masz tu przyjaciół , tęsknisz za domem i za tamtym zyciem .. Przeciez powinna twoja mama to zrozumiec . Najwazniejsze jest to zebys ty była szcześliwa , moze była by mozliwosc zebyscie sie przeprowadziły niedaleko twojego domu i wgl. Życze powodzenia i daj znac jak bedzie lepiej :-)Pozdrawiam .. Ola890 odpowiedział(a) o 20:58 Zielarka odpowiedział(a) o 21:00 Wykrzycz jej prosto w oczy: "czemu ja mam cierpieć za wasze błędy?", spakuj się i jedź. blocked odpowiedział(a) o 21:00 Powiec tacie . Niech on idzie gdzies i jesli ty powiesz ze chcesz byc z tata to pewnie bedziesz chyba ze tata nie bedzie chcial . Ja tez moglam wybrac bo moi rodzice sie rozwiedli i tata mieszka w niemczech a ja tam gdzie mieszkałam . i tata chcial zalatwic zebym do niego poszla ale w ostatniej sie rozmyśliłam . mam nadzieje ze pomoglam . :) Candrana odpowiedział(a) o 21:05 jak powiedziała żebys sie pakowala to na pewno mówiła to... jakby to powiedzieć... ze złością. moja też tak czasami ma. wyjaśnij mamie na spokojnie że nie chcesz tu mieszkać i że może dałoby się znaleźć jakiś domek tam gdzie chcesz wrócić. np. taki na który was stać. powinna się zgodzić. a jeśli chodzi o sprawe z twoim tata to zaproponuj mamie że może pozwoliłaby na spotkania np. w weekendy. zależy bo jeśli twojemu tacie sąd podczas sprawy rozwodowej pozwolił na widywanie się z tobą to nie ma najmniejszego problemu. masz prawo się z nim widywać i on ma prawo się z tobą widywać. ALE jeśli sąd orzekł że tata nie może się z tobą widywać to przykro mi ale są dwa wyjścia: albo dasz sobie spokój albo jeśli masz dobre stosunki z tatą np. dzwonicie do siebie albo wysyłacie do siebie e-maile skontaktuj się z nim i poproś aby wniósł sprawę do sądu a pozwolenie na widywanie się z tobą. te spotkania nie muszą być codziennie albo co drugi dzień jeśli mieszkacie od siebie daleko raz na dwa tygodnie powinno być :-) mam nadzieję ze pomoglam :-) całą wiedzę mam dzięki serialowi "Sąd rodzinny'' :-) hehe Uważasz, że ktoś się myli? lub
Cześć wam! Pozwólcie że najpierw trochę wam przedstawie mój problem, tzn opowiem o nim. Jestem ze swoim chłopakiem 10 miesięcy, roznica wiekowa to 10 lat ja 22 on 32. Na początku naszego związku było idealnie. Zabiegał, starał się, zabiegał sam o spotkania, dzwonił w ciągu dnia, a teraz jak ja nie zadzwonie to on sam nie zadzwoni, nie zalezy mu na wspolnym spedzaniu wolnego czasu choc ma go niestety bardzo mało... całymi dniami ciężko pracuje fizycznie. Wolne ma tylko niedziele choc i tak wtedy nadrabia prace w domu. Uwielbia prace, może nawet zabardzo bo nie wiem czy przez nia nie staje sie bardziej nerwowy. Zaczął krzyczeć, stał się agresywny, nie da sie z nim wogole porozmawiać, on wie wszystko najlepiej, moje zdanie sie nie liczy bo jak powiem swoje to jak jemu sie cos nie spodoba to zaczyna sie denerwowac i. Mowi ze jak chce to moge odejsc. Tak jak by mi łaskę robił ze jestesmy razem. Kocham go i bardzo bym chciala żeby było jak dawniej, popsuło sie miedzy nami nawet w strefach intymnych, nie mam juz takiej ochoty na pieszczoty z nim jak wiem że po krotkiej chwili znowu bedzie krzyczał i poniewierał mną... Choc wiem że mu tego brakuje, ale mam jakies zachamowania... Nie chce nigdzie razem wychodzic tak jak by się wstydził, lub jakis inny problem byłby na rzeczy nie raz zaproponowałam mu wyjście na dyskotekę lub do znajomych ale na nic nie ma ochoty. Moi znajomi czesto zapraszaja nas do siebie ale zawsze odmawiam ponieważ on nigdy nie ma ochoty, a do swoich chodzi sam. Nie wiem co dalej nie wiem czy traktuje nas na powaznie czy na dystans, jak dzwonie unosi się. Dodam jeszcze iż Spotykamy sie poznym wieczorem a rozstajemy bardzo wczesnie nawet w weekendy i wszystkie rzeczy dnia co dziennego robimy osobno, nie moge liczyc na zadne wsparcie jesli chodzi o np, zalatwienie jakihs spraw wspolnie, pojscie tam lub pojechanie tam, nie kazdy z nas prowadzi osobny tryb zycia w ciagu dnia... co dalej? Jaja sobie robisz? Nudzisz się? Przecież dopiero co ten wątek się zakończył z identyczną treścią. Po co znowu to piszesz. No wiec ty masz 22 lat i taka naiwna jestes. Mi sie wydaje ze on ma swoje zycie prywatne, moze nawet rodzine, a ty go kochasz-za co? Go kochasz, za to ze jest taki do ciebie jak o nim piszesz, powinnas wiedziec juz w twoim wieku jak sie zachowac i co zrobic z tym zwiazkiem, nie z ta MILOSCIA --jak ty piszesz. Ty zreszta nie umiesz z nim porozmawiac, co i jak i jeszcze jego usprawiedliwiasz. Dziewczyno nie nazucaj mu sie, skoncz dopuki jest jeszcze na to czas, poszukaj sobie innego, ktory ci okaze szacunek i naprawde milosc. Ja mialam 17 lat jak wyszlam za maz za 11 lat starszego od siebie i jestesmy juz 38 lat po slubie, najwazniejsze jest duzo miedzy soba rozmawiac i nie wykorzystac dobroci z drugiej strony. Zycze ci wszystkiego dobrego a przedewszystkim zebys w, nastepny zwiazek, wchodzila z rozumem. Ludzie juz poprzednim razem ci nsapisali co myślą o takim "związku", to nie ma sensu, facet ma cię tam gdzie ty wiesz a ja rozumiem, a ty sie mu narzucasz, miej trochę godności i szacunku do samej siebie, jak nie dotarło ci do mózgu jak masz się zachowaćto o co ci chodzi? Wszyscy sa za tym, zebyś się opamiętała i zerwała to narzucanie się temu facetowi. Który cię po prostu nie chce. Teraz wszystko wskazuje na to, ze ty szukasz i chcesz aby ktoś ci napisał. Bądż z nim, bo w gruncie rzeczy chcesz dalej za nim latać i szukasz akceptacji. Cześć. Daj może swój numer jak masz ochotę pogadać, też mam 22 Lata i czasem odczuwam to samo. Pozdrawiam. 2013-07-08, 20:47Numer GG oczywiście. Jesteś? Tak jestem, to podaj swoj to zaklikam :p. Wątpie, że to ty... Daj se spokoj dziewczyno mloda jestes i znajdziesz kogos kto cie bd szanowal nie trac czasu nie warto. Wiem serce chcialo by co innego ale on cie zniszczy ja tez jestem po rozstaniu mialam gorzej. Niz ty i ciagnelam to bo serce i uczucie mna rzadilo ale tak nie mozna nie daj sie sloneczko bo szkoda nerwow i cierpien. Musisz byc silna. Ale coz to twoja decyyzja. Powodzenia i wszystkiego naj naj. I szacunek ze nie dusisz tego w sobie a szukasz wsparcia. Pozdro. Nr gg. 6211231232223123223223237777.
Autor Wątek: ...:::Nie daje juz sobie rady:::... (Przeczytany 966 razy) seboxtc Witam. Posiadam jamnika od malego a ma juz on 3 lata. Od malego wychowywal sie w domu z kotem kastratem. I ostatnio zrobil sie strasznie nie mozliwy bo praktycznie wszystko obsikuje. Ale naprawde wszystko. I jest karany i dalej robi to samo. Nie wiem juz co mam robic. Czy kastracja to dobry pomysl??? Zapisane myszka Dojdź najpierw do tego, dlaczego sika. Może chory? Zapisane Eli Karany w jakim sensie? Bo psa jedynie mozna ukarac jezeli przylapie sie go na gorącym uczynku. Zapisane Forum Zwierzaki mleksik90 Zapisane I jest karany i dalej robi to samonie wolno karac psa, jesli dorwiemy siuski juz po fakcie !! pies jeszcze bardziej sie przez to boi i.. jeszcze bardziej sika. Zapisane Nanami Zauwazyłes coś, co moze byc powodem siusiania? Moze jakas suczka sąsiadka ma cieczke? Czy siusia by zaznaczyc teren, czy nie panuje nad tą funkcją? Jak go karasz?Jezeli to dla znaczenia terenu - polecam kastacje. Ale najpierw i tak do weta zbadac, czy coś mu nie dolega. Zapisane Dalmafreciak Jeśli go bijesz czy szarpiesz (i to jest tą karą) to nic dziwnego, że dalej sika.. A jeśli nie to powiedz jak go karasz. Zapisane
Forum: Tematy, których nie znalazłam w forum pisze tu, bo sa tu mamy majace dzieci w róznym problem to nocne wstawanie do Nadii, dziewczyny – moje 9 miesięczne dziecko potrafi sie budzic do 10 razy w nocy czyli nawet co 40 minut. A ja od września pracuje…i nie wazne czy przed spaniem wsunie gesty kubek kaszki czy nie zje nic, w nocy jest zawsze to wychodzi -nigdy ja wtedy wyjac z łózeczka, dac piers i odłozyc, teraz postanowiłam nie podawac cycka za każdym przebudzeniem, ale i tak je ze 4 razy w ciagu nocy, czasami przyssie się tak porzadnie, a czasami wystarczy minutka. Ale tak czy siak ja musze zwlec sie z łóżka…dodam, ze Nadinek jest dzieckiem bezbutelkowym, toleruje jedynie herbatke przez butle, ale tylko w ciagu dnia, w nocy jak próbujemy jej podac butelke dostaje szału… Najchetniej skonczyłabym juz karmienie piersia, ale zdaje sobie sprawe, ze mała nie zechce innego mleka niz moje. Jestem naprawde totalnie skołowana i zmeczona. błagam poradzcie mi cos sensownego, bo skoncze w snu wpływa na mnie tragicznie. i nie mam mozliwości pospania w dzień, bo jest jeszcze Sońka, a maz w pracy…..
nie daje juz rady